boheas

Торговля на улице: рыба в пластиковых ящиках, окорочка, и свиные
хребты... Над свиными хребтами ценник - большой, красивый: Хребты
свиные, 57 рублей/кг. На ценнике также розовым цветом изображены три
(ТРИ) весело танцующих поросенка.
Так и попросилась дополнительная надпись "ДОТАНЦЕВАЛИСЬ!!!" :)))

Medvídku můj, není na světě jediného slova, které by dokázalo vyjádřit to, co pro mě znamenáš a čím pro mě jsi! Jsi ten nejcennější dáreček, jaký jsem kdy mohla dostat. A taky si ho budu náležitě opečovávat!

Zamilované smsky

Объявление: Инициативная группа крупного столичного театра купит бадью кислоты. Без посредников. Оплата наличными по факту поставки. Срочно!

Že má svátek Diana,
slavme hnedka od rána.
Celý den, Dianko, celý den
s tebou dnes protancujem.
Všechno nejlepší přejí

Jak kolec sprawia ból, tak dzieło dokucza swemu twórcy.

Tagi: przysłowie, przysłowia

ФСБ хочет запретить Скайп, электронную почту и почтовых голубей (на
всякий случай).

Третье тысячелетие наступило.
Увы, на те же грабли...

Ein Herz ist des andern Spiegel.

Autor: Deutsches Sprichwort

....Nack Nak Wo Wen Stu Das (MaRy.) Who.(maRY christmas).:D:D

Тока что! Вчера был корпоратив, так что утро соответвует вчерашнему
вечеру с точностью до наоборот. Звонит сотовый. Смотрю на телефон и не
врубаюсь - номер определился, и на экране мое имя! я сам себе звоню!
хотя я сплю!!! песец! в голове куча мыслей, а что делать не знаю!!!
сбросил! пошел курить! пока курил доехало! в телефоне есть возможность
вбить собственный номер! ну я до кучи вбил туда все телефоны: домашний и
рабочий! Перезвонил в офис! Звонил директор! Ему в 9-00 утра
понадобилось узнать как я вчера до дома добрался! Не ну я понимаю! он не
пьет, опять же забота о подчиненных! ну нах так рано звонить?!

Człowiek który w życiu doznał prawie wszystkich nieszczęść, potrafi się już tylko uśmiechać.
(Antonii Kępiński)

Manželia majú 4 malé deti. Ako to tak chodí, chce to velkú strarostlivosť, množstvo energie a kopu času. A kedže deti sú zvedavé a všade prítomné manželia sa dohodnú, že sex budú pre istotu nazývať praním aby neboli nápadný. A tak cez týždeň manžel príde z práce, nahodí šibalský úsmev a pýta sa manželky:
-Tak čo ... ideme prať ?
-Nie ja teraz nemám vôbec náladu a som strašne unavená. Dnes nie.
Tak to chodí celí týždeň. Ale cez výkend manželka konečne dostane chuť, celá nažhavená príde za manželom a hovorí:
-Tak čo zlato ... ideme prať ?
-Nie.Netreba. Už som vypral ručne.

Wem rechtschaffene Bosheit aus den Augen strahlt, qualifiziert sich für bestimmte Jobs sicherer als jemand, der lediglich mit offenem Blick naiv dreinschaut.

Autor: Quelle: »Gedanken Tango«

Пришлите нам по почте две упаковки от бульонных кубиков Магги, и если Вам
повезет, то Вы получите главный приз: 5000 кубиков Магги ежемесячно,
в течении 5 лет !

Asnyk Adam - Niezabudki kwiecie

Kategoria: Wiersze>Poezja polska

Niezabudki wdzięczne kwiecie
Ona dała mi,
Gdym anielkie żegnał dziecię,
Ciche tłumiąc łzy.
I mówiła, kryjąc twarz:
- ˝Luby! wrócisz przecie?
Ja cię czekam, wtedy dasz
Niezabudki kwiecie.

Wszak mówiłeś, że me oczy
Jasne, jak ten kwiat,
Gdy się po nich łezka toczy
W dziwny marzeń świat.
Mego życia rajski sen,
Wziąłeś sen uroczy,
Bierz więc łzawy kwiatek ten,
Pomnij na me oczy.

Kiedy smutek cię przemoże,
Gdy cię złamie ból,
Porzuć góry, porzuć morze,
Wracaj do tych pól.
Jak ja teraz moją skroń
Na twych piersiach złożę,
Mej miłości czysta toń
Głębsza, niźli morze.

Gdybyś długo błądził w świecie,
I po przejściu burz
Znalazł dziś ci miłe dziecię,
W cichym grobie już -
Idź, o luby, na mój grób
W noc miesięczną w lecie,
Rzuć, spełniając dawny ślub,
Niezabudki kwiecie.˝

Odjecjałem. Dni mijały.
Nadszedł smutku dzień;
Wszystkie moje ideały
Pierzchły, jako cień;
Jeden tylko wierny mi
Został kwiatek mały,
A z nim pamięć lepszych dni,
Senne ideały.

Życie lało gorzkie męty
W kielich duszy mej,
A ja szedłem uśmiechnięty,
Bo wierzyłem jej!
Dwoje oczu, gwiazdek dwie,
Jak talizman święty
Prowadziło w przyszłość mnie,
Szedłem uśmiechnięty.

I ostatnie blaski złote
Snuła życia łódź...
Gdym w niebieską wstąpił grotę,
Echo rzekło: wróć!
Więc rzuciłem wzrokiem w dal,
Opuściłem grotę,
I wędzując pośród fal,
Snułem blaski złote.

Raz, ach! śniłem sen proroczy,
Że już widzę tuż:
Ma zamknięte martwe oczy,
Wieniec z białych róż,
Drżące rączki trzyma w krzyż,
Kwiaty wśród warkoczy,
Więc spytałem: ˝Czemu drżysz,
I zamykasz oczy?˝

Nic nie rzeła, lecz z westchnieniem
Stopniała we mgle...
Jam się zbudził z przerażeniem
I wróżyłem źle:
Ach, myślałem, ona to
Przyszła marnym cieniem,
Osłonięta grobu mgłą,
Żegnać mnie westchnieniem.

Nigdy jej nie ujrzę zatem!...
I ostatnia nić,
Co wiązała mnie z tym światem
Pękła... mamże żyć?...
Pójdę tylko na jej grób
W nić miesięczną latem,
I wypełnię dawny ślub,
Co mnie wiąże z światem.

Popędziłem jak szalony,
Serce łamał ból...
Gdym się zbliżął w znane strony,
Do rodzinnych pól,
Nad strumieniem, gdzie mi kwiat
Dała łzą zroszony,
Powitałem wspomnień świat,
Biegnąc jak szalony.

Aż wtem nagle widzę dwoje
Nad zwierciadłem wód,
Jak zrywają kwiaty moje,
Kwiaty drogie wprzód;
Dziewczę skryło swoją twarz
W jego płaszcza zwoje,
I widziałem, Boże skarz!
Ich w uścisku dwoje!

Jak statua Laokona
Stoję słupem wciąż,
A myśl dziwna, że to ona,
Kąsa mnie jak wąż...
Aż nareszcie, Boże skasz!
Odchylił ramiona.
Odwróciła swoją twarz...
Ach!... to była ona!

Wkrótce potem, ha, co chcecie!
Kiedy za mąż szła,
Prowadziłem rajskie dziecię
Do kościoła... Ha!
Tylko na pamięci znak,
W noc miesięczną w lecie,
Na weselu wpiąłem w frak
Niezabudki kwiecie...

Tak się skończył sen milutki
I ostatnia nić...
Zwiędły kwiatek niezabudki
Przestał w sercu żyć.
Powróciłem, w ciemne mgły
Unosząc swe smutki,
I nie wierzę dziś już w sny,
Ani w niezabudki!


Adam Asnyk
19 listopad 186