Uczelnia: Szkoła Główna Służby Pożarniczej

- A słyszeliście, że za mundurem panny sznurem? A tu połowa nawet krawatu nie potrafi zawiązać. Z takim węzłem to się można powiesić, a nie panienki na mundur wyrywać.""

Uczelnia: Politechnika Łódzka

Podczas mierzenia czegoś tam kolega upuścił płytkę pomiarową na co prowadzący:
- Kur** uważaj pan bo mi mikrony spierda****

Uczelnia: Akademia Ekonomiczna w Katowicach

Pani prof., nieznana wcześniej grupie, na pierwszym wykładzie z przedmiotu pyta grupy:
- Powiedzcie mi, o co chodzi w zasadzie 7R (podstawy logistyki)
Z sali jedynie słychać szum, wszyscy się boją, wstydzą, w zasadzie nie wiadomo o co chodzi.
Prof. ciągnie kogoś za język, ktoś wydukał.
Następne pytanie, sytuacja się powtarza, kolejne pytanie - to samo.
W końcu pani prof. nie wytrzymuje i ze zdziwieniem:
- I wy chcecie zostać logistykami?
Sala chórem:
- TAAAK!
Prof. z uśmiechem na ustach:
- Nie mogę do tego dopuścić!

Uczelnia: Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu

Po egzaminie (studia wieczorowe), którego bardzo wielu studentów oblało, znalazł się taki, który zaliczył na 3.5. Poszedł po wpis.
Wykładowca:
- Pan taki dobry, dostał Pan 3,5 nie chce się Pan przenieść na dzienne?
Student:
- Chciałbym, ale ciężko, konkurencja duża!
Wykładowca:
- Eeee jak Pan widzi, staram się, aby była jak najmniejsza...

Uczelnia: Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej

PR - na końcu wykładu:
- Czy są jakieś pytania?
Student:
- Czy moze pan prof. coś powtórzyć?
PR (zaciekawiony):
- Od którego momentu?
Student:
- Od ""dzień dobry""!

Uczelnia: Politechnika Śląska

Wykładowca wprost przepadał za dziewczynami, ale też potrafił im dopiec. I przy temacie wystroju wnętrz (u Polaków tylko na zewnątrz wszystko musi być idealne w środku już byle jak) powiedział pewnej pięknej pani:
- Popatrzcie na nią, jest piękna, a też ma kiszkę stolcową...

Uczelnia: Wyższa Szkoła Technologii Informatycznych w Katowicach

Profesor miał w zwyczaju prowadzić zajęcia przy zgaszonym świetle i wyświetlał swoje prezentacje na rzutniku. W pewnym momencie na chwilę zapalił światło, żeby narysować coś na tablicy. Po chwili patrzy na nas i mówi:
- Przepraszam, już gaszę, wiem, ze z zapalonym światłem źle się śpi.

Uczelnia: Uniwersytet Jagielloński

- Chirurg jak widzi pacjenta, to od razu chce zajrzeć do środka. Tak samo programista ma z programem.

Uczelnia: Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie

Chemia 1 rok. Prof zapowiada kolokwium, wszyscy jęczą niezadowoleni. Na to on :
- Jak ktoś przyjdzie to ja 3 postawię. Skoro wiedział że trzeba przyjść, to już coś.

Uczelnia: Akademia Ekonomiczna w Katowicach

- Generalnie obecność na wykładach nie jest obowiazkowa, więc proszę dobrze zapamiętać jak wyglądam. Studenci na ogół przychodzą 2 razy na wykłady: aby zobaczyć kto wykłada przedmiot i po wpis do indeksu. Zdarza się bowiem jak ostatnio wasz kolega który z

Uczelnia: Politechnika Wrocławska

Na jednych z ostatnich zajęć doktorek wszedł, poczekał aż wszyscy usiądą, po czym zapytal:
- Czy są jakieś pytania? Nie? To do widzenia!

Uczelnia: Politechnika Wrocławska

Prof. B. podczas rozwodzenia się nad jakością materiałów mówi do nas, przyszłych inżynierów:
- Pamiętajcie, że prawdziwy inżynier musi znać się na materiałach. Wyobraźmy sobie, że produkujemy klamki. Pamiętajcie studenci! Na tej klamce może się kiedyś powiesić jakieś małe dziecko...

Uczelnia: Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu

- No, więc widzicie państwo na podstawie tej tabelki, że rodzi się więcej chłopców niż mężczyzn.

Uczelnia: Katolicki Uniwersytet Lubelski

O okresie pozytywizmu w literaturze polskiej:
- Tam było napisane: Najlepiej spożyć przed 1885. Potem jest już nieświeże i się nieświeżo artystom odbija...

Uczelnia: Politechnika Łódzka

Prowadzący coś pisze na tablicy i nagle marker mu się wypisał. Wyjmuje kilka innych markerów i próbuje jeden po drugim, ale żaden nie pisze. Wreszcie, gdy okazało się, że żaden z nich nie jest dobry stwierdza:
- No, wreszcie się coś zaczęło dziać na tym wykładzie!

Uczelnia: Politechnika Poznańska

Prezentacja, podstawy podstaw. Na slajdzie zły tytuł - ruch jednostajny, a pod spodem wyprowadzenia dla ruchu jednostajnie zmiennego.
dr Ł.: - Proszę państwa, taki błąd. Wstyd. Sam siebie wieczorem ukarzę.