Uczelnia: Akademia Medyczna we Wrocławiu

prof:
- Medycyna oparta na faktach, to nie taka, jaka ukazuje się w magazynie ""Fakt""...

Uczelnia: Uniwersytet Jagielloński

Jeden z naszych kolegów ma zwyczaj przysypiać na wykładach. I tym razem tak się stało. Ocknął się w środku tłumaczenia jakiegoś zjawiska składniowego:
S: Ale to może być też ""gdy"" lub ""ponieważ""! (wykrzykuje nagle kolega)
Dr B: No właśnie o tym mówiłem. Tak mi się wydawało, że pan drzemał ale nie chciałem pana budzić i denerwować.

Uczelnia: Uniwersytet Opolski

Złote myśli wykładowcy:
"" Wydaje się, że jak człowiek nic nie mówi to milczy... a to nie prawda bo On ciągle mówi. Tylko Wy nie myślicie w prywatnym języku"".

Uczelnia: Wojskowa Akademia Techniczna

Kolega na tablicy pisał ciąg i na końcu postawił 4 (słownie: cztery) kropki na co JJ:
- Dlaczego tam są cztery kropki, powinny byc trzy. Jak wszystko jest ok, to zawsze znajdę coś żeby się dop*dolić.

Uczelnia: Uniwersytet Śląski

- Grzyb jest jedną nogą w królestwie zwierząt, drugą nogą w królestwie roślin. Paradoks polega na tym, że grzyb ma jedną nogę...

Uczelnia: Liceum

Kiedyś prof. tłumaczyl mojej klasie jaka jest różnica między ku*wą a prostytutką:
- I pamiętajcie - prostytutka robi to dla pieniędzy, a ku*wa czerpie z tego przyjemność. Kleopatra była ku*wą. (nasz śmiech)... Tu się nie ma z czego smiać proszę państwa... To wam się przyda w życiu...

Uczelnia: Uniwersytet Jagielloński

Było to juz bardzo dawno temu, obydwaj bohaterowie anegdotki dawno nie żyją. Była to jednak tak wyjatkowa sytuacja, że pamiętam ją do dziś. Otóż w mojej grupie zdającej pisemny egzamin z logiki, śp. Pan prof. W. Wolter wypatrzył bardzo uzdolnionego studenta, pózniejszego profesora UJ śp Zbyszka Dodę i zaczął męczyć go prowokując przy tablicy w trakcie tłumaczenia zawiłości kwadratu logicznego. Podenerwowany Zbyszek odłożył kredę i blady jak ściana wykrztusił:
- Jest Pan ch....em.
I wybiegł z sali. Profesor zwrocił sie do siedzącej obok i czerwonej jak piwonia wspaniałej asystentki ślicznej M. Griszkowej i zapytał:
- Słyszała Pani koleżanko? Ten młody człowiek powiedział mi komplement.
Działo sie w roku 1962 a pan prof. był już starszym mężczyzną. Z zajścia nie wyciągnął w stosunku do Zbyszka żadnych konsekwencji. Wykazał ponadprzeciętną klasę w dość trudnej sytuacji.

Uczelnia: Technikum

Do ucznia P., (po naprawie awarii ogrzewania w szkole):
- A co Ty mi tu P.? Pot Ci po jajach leci, a Ty mi tu w kurtce siedzisz?

Uczelnia: Szkoła Wyższa Czegoś Tam

W czasie wykładu jest mowa o Wielkim Kryzysie lat 20 ubiegłego stulecia i pani wykładająca (W)podaje lata w których przebiegał kryzys. Na to moja koleżanka (K )zabiera głos i twierdzi,że trwał dłużej.
(W) - Raczej wszystkie źródła podają takie lata 1928-1933.
(K) - A mam tak napisane, że do 1938.
(W) - ? Nie wiem.....
A wtedy ja na to:
- Proszę dać spokój, koleżanka to pamięta!

Uczelnia: Politechnika Wrocławska

Dr w trakcie tłumaczenia wzorów do obliczeń z laborki lubi sobie pogadać (pomarudzić). No i tak ciągnie litanię na temat jakie to dziwne przepisy w laboratorium, że studenci to do wszystkiego są zdolni i że na drabiny im nie wolno wchodzić, bo pospadają. W pewnym momencie patrzy na ""ażurowe"" metalowe schody (będące bocznym wejściem do tej części laboratorium i mówi do grupy (same dziewczyny):
- Czy wiecie Panie dlaczego nie wolno chodzić tędy studentom a zwłaszcza studentkom?
- ?
- Bo jak taka studentka byłaby w sukience, to jak bym nic innego nie robił tylko stał pod tymi schodami.

Uczelnia: Uczelnia nieznana

Nauczyciel: - Nie ma znaczenia ile substancja waży! Mogłaby ważyć tysiąc kilogramów, a może i nawet tonę!

Uczelnia: Uniwersytet Wrocławski

- To jest problem NP-zupełny. Za jego rozwiązanie można dostać 1.000.000 $. Ja państwu za niego dam o wiele więcej - dam państwu dodatkowe punkty na egzaminie.

Uczelnia: Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

W trakcie dyskusji na temat czemu tak często chodzimy do tablicy:
- Moja wina że jest was tylko 16 osób?
Chwila zamyślenia:
- No, może trochę moja...

Uczelnia: Liceum

Postanowiłam zwolnić się z lekcji, idę do profesora i informuję go, że skoki ciśnienia w oku uniemożliwiają mi udział w zajęciach.
Prof.:
- Dobre. Tak durnego wkrętu jeszcze nie słyszałem, w nagrodę możesz iść.

Uczelnia: Akademia Ekonomiczna w Katowicach

- Pewna niewiasta myła bulaj na statku w stoczni gdańskiej a po 9 miesiącach urodziła. Pomimo starań nie udało się ustalić ojca. Sąd uznał ojcostwo Stoczni Gdańskiej, czyli osoba prawna spłodziła cos czego nie jeden facet nie potrafi. Jestem tylko ciekawy

Uczelnia: Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu

- Wiecie jak się dzielą dziewczyny w Poznaniu pod względem urody? A więc są dziewczyny z Akademii Ekonomicznej, są dziewczyny ładne, mniej ładne, brzydkie i paszczaki oraz laski z Polibudy. Oczywiście z inteligencją jest na odwrót.