Pijmy, bo pełnych butelek nie skupują

Kategoria: Toasty

Jadę wieczorem autobusem 502 w Krakowie. Na ostatnich siedzeniach spał pijak. Obok stała grupka nastolatków. Jeden znich nagle mówi: ""Gość ma rozsunięty rozporek, pewnie śni mu się jakaś pani.""

Kategoria: Sytuacyjne

Pewnego razu z moim kochanym leżymy sobie na łóżko tuż ""po"", tak przygląda mi się uważnie i nagle słyszę: ""Ale Ty masz cellulitis..!"" Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać, bo moment wybrał ""bardzo odpowiedni"" :)

Kategoria: Sytuacyjne

Niech ktoś przelicytuje to. Właśnie przyleciałem do Pragi na konferencję. Było napisane, że odbywa się: 24 května 2012. Bardzo istotna jest nazwa miesiąca, bo po polsku oznacza maj. Do prdele!

Kategoria: Sytuacyjne

W pubie przysiadaja sie do nas faceci i jeden zaczyna spiewke: przyszedlem, bo poczulem twoj zapach z drugiego konca sali, twoj INTYMNY zapach..jakie to perfumy pomieszane z twoim zapachem tak zniewalaja..? potem jeszcze gadal bzdury o moich oczach, nogach itp, ogolnie byl dosc przekonujacy, ale sie z nim nie umowilam

Kategoria: Podrywacze

Kiedyś miałem okazję prowadzić rekrutacje na stanowisko ""magazynier""

Jeden z chłopaków w rubryce ""języki obce"" miał wpisane polski ojczysty :D

A kolejny w ""zainteresowaniach"" miał wpisane dobra książka. Niby nic śmiesznego, tylko gdy zerknąłem w rubryke ""wykształcenie"" to chłopak skończył tylko podstawówke :D

Kategoria: Przykładowe CV

Łeba, kilka lat temu.

Byliśmy na typowo męskim wypadzie wakacyjnym. Pomknąłem tam swoim wiernym Seicento (czarna bestia, w tym lepszym silniku - nie przechwalam się, to ma znaczenie w dalszej części ;-) razem z chłopakami.

Któregoś dnia jesteśmy na dyskotece, bawimy się, plumkamy na parkiecie. Zjawiają się nagle niewiasty. Wylansowane, że huuuhuuuu. No i tak dosyć... blisko nas się kręcą. Jako, że nie do końca wrażeń szukaliśmy, parkiet opuściliśmy celem zdobycia piwa w barze.

Stoję sobie przy barze, czekam na piwo. Podchodzi jedna.
-Heeeej, pogadamy? Skąd jesteś?
Byłem ciekaw czy jak odpowiem prawdę dostanę od kogoś w pysk. No ale ryzyk-fizyk.
-Z Warszawy.
-Uuu...tam bogaci mieszkają.
*pierwsza lampka zapalona
-A czym przyjechałeś? Pociągiem?
-Nie, samochodem.
-Uuu...to masz kaskę.
*druga lampka. wiem ile potrzebuję.
-A jakim autem?
No i tutaj uskuteczniłem swoją standardową wyliczankę odnośnie mojego ukochanego wtedy auta.
-A wiesz... czarnym sportowym trzydrzwiowym włoskim coupe.

Niewiasta zrobiła oczy jak pięciozłotówki. Tzw. qrwiki w oczach dostrzegłem.
-Przyjechałeś... ALFĄ ROMEO?!?!
-Nie, Seicento.
5 sekund, mrugnięcie oczami. Mina typu PRICELESS.
-Sp***dalaj kmiocie!

Cóż... sp***doliłem :D

Kategoria: Podrywacze

Familiada:
Pytanie: Jaki przedmiot szkolny najmniej przydaje się w życiu?
Gość myśli, myśli i mówi:
- Kanapka
:))

Kategoria: Teleturnieje

Byłam ze swoim 7-letnim synem w EMPIKU. Wybrałam sobie jakąś książkę i stanęłam w mega kolejce do kasy. Mój synek biegał w tym czasie i się nudził i co chwila coś mi trajkotał przy uchu. Kiedy doszłam już do kasy podbiegł do mniej mój syn i zapytał:
- Mamo, kupisz mi film Batmana??
Byłam już zniecierpliwiona i chciałam go zbyć więc palnęłam głupio że ""ściągnę"" mu tą grę z internetu. Pan przy kasie obdarzył mnie dziwnym spojrzeniem a na to mój syn na całe gardło żeby na pewno cała kolejka słyszała:
- A tata Mateusza powiedział, że ""ściągnie"" z internetu jest NIELEGALNE i pójdziesz za to SIEDZIEĆ!
Cała kolejka wybuchła śmiechem, a mi było wstyd :)

Kategoria: Dzieciństwo

AP. wyklad z zagadnien wydawniczych kols sie rozkrecil i zaczal opowiadac o starodrukach i w pewnym momencie
-czy ktos z panstwa byl w egipcie??
my cisza
-no to sobie zrobimy wycieczke programowa

Kategoria: Akademickie

Mała Maja (ok 6 lat) siedzi przed komputerem, podczas gdy jej mały brat (ok 3 lata) biega po mieszkaniu i płacze. W tym czasie rodzicie ze znajomymi siedzą w kuchni, skąd słychać donośnie ich śmiech.
Maja zdenerwowana tym, że brat nie daje jej się skupić na bardzo ujmującej grze komputerowej wstaje, wchodzi do kuchni i mówi:
- Do jasnej dupy, czy ktoś się zajmie tym ryczącym bachorem?!

Kategoria: Dzieciństwo

Mały braciszek: Dasz mi pograć na komputerze?
Starszy braciszek: NIE!
Mały braciszek: Daj mi grać! Bo powiem mamie że walisz konia!!
Starszy braciszek: ### OWNED

Kategoria: Dzieciństwo

Kiedyś rozmawiam z koleżanką z którą spotykałem się jakiś czas w wiadomym celu.
Nagle jej coś się zebrało i wypala z tekstem:
- Czemu tak naprawdę do mnie podszedłeś wtedy w pubie, przecież tyle innych fajnych lasek w około.
A ja akurat nie byłem w nastroju na tego typu rozmowy poza tym nie lubię jak ktoś wymusza ze mnie jakieś zeznania odpowiadam:
- No akurat wtedy nic lepszego nie było...
Od tej pory już się nie znamy :P

Kategoria: Podrywacze

Lublin. Na imprezie poznałem [A], która do opornych nie należała. Przyjemnie się bawiliśmy, jednak wolałem zarywać do innej koleżanki, więc [A] przykleiła się do jakiegoś typa.
Jakiś czas później poszedłem z kumplem [K] na koncert, gdzie przypadkiem spotkaliśmy [A]. Kumpel już wcześniej jej się podobał. Na mnie rzuciła tylko krótkie spojrzenie i z marszu zaczęła go podrywać. Myślę sobie ""taaak? teraz udajesz, że mnie nie znasz? czekaj, zaraz cie załatwię!"". W całej rozmowie powiedziałem tylko ""Cześć"" i jedno krótkie zdanie na koniec:
[A] Sam tu przyszedłeś? A gdzie dziewczyna?
[K] Nie mam dziewczyny.
[A] Ale jak to? Dlaczego?

[K] Nie spotkałem tej właściwej. A ty? Gdzie jest twój chłopak?
[A] Nie mam chłopaka.
[K] Nie masz chłopaka?
[A] Nie :)
[K] Jesteś wolna?
[A] WOLNA
[Ja] Lepiej być wolną niż szybką.

Kumpel parsknął ze śmiechu, a ona spojrzała na mnie jakbym zjadł jej ulubiony deser. Więcej jej nie spotkałem.


Kategoria: Podrywacze

Kiedyś mój koleś podchodzi do panienki, która z niezbyt inteligentną miną stoi na dyskotece pod ścianą i pyta: Hej! Zatańczymy??? A ona na to: Nie, ale Coli to bym się napiła...
:)))

Kategoria: Podrywacze

Wchodzi gość spóźniony 15 min na wykład, słuchawki zdjęte z szyi, żuje sobie gumę, no więc wykładowczyni do niego tak:
- No dzień dobry, pan to się chyba przywita z koszem
On na nią patrzy z takim zdziwieniem i niezrozumieniem, więc wykładowczyni sugeruje mu jeszcze raz wyrzucenie gumy:
- No niech się pan przywita z koszem
Na co biedny student kuca przy koszu i lekko speszonym głosem mówi:
- Cześć, Łukasz jestem

Kategoria: Akademickie