Jadę kiedyś tramwajem, tłok spory, wszystkie miejsca siedzące zajęte. Na jednym z siedzeń Murzyn, na oko około 40-tki. Na którymś przystanku wsiadła młoda kobieta w ciąży, Murzyn zerwał się z miejsca i doskonałą polszczyzną mówi: ""Proszę, niech pani usiądzie"". Kobieta się uśmiechnęła, podziękowała, ale, niestety, nie zdążyła usiąść, gdyż między nią a Murzyna wcisnął się nachalnie ok. 60-letni babsztyl. Znacie ten typ, już wyraz twarzy zdradza niechęć do wszystkich i pretensje o wszystko. Rozwaliło się to to na krzesełku i zadowolone. Murzyn mówi do niej: ""Przepraszam, ale ustąpiłem miejsca tej pani w ciąży."" Babsztyl tylko spojrzał na niego z wyższością i nic nie powiedział. No to Murzyn znowu: ""Przepraszam, ale uważam, że to ta pani powinna skorzystać, a nie pani"". Na to baba, znów z tym spojrzeniem: ""Nie wiem jak u was w Afryce, ale u nas, w Polsce, starszym osobom ustępuje się miejsca"". A Murzyn na to: ""Nie wiem jak u was w Polsce, ale u nas, w Afryce, takie wredne stare baby się zjada!"" :-D

Kategoria: Sytuacyjne

Z czasów liceum. Nauczycielka pyta uczniów:
- Kim są ludzie bezdomni w ""Ludziach bezdomnych""?
- Ludźmi bezdomnymi.

Na tymże samym przedmiocie nauczycielka:
- Czy wiecie, że ""Chłopi"" byli na maturze?
- I co? Zdali?

Kategoria: Sytuacyjne

W dzień wykładu, była deszczowa pogoda, więc prowadzący przyszedł z parasolem na zajęcia. Było omawiane kolejne zagadnienie, po czym doktor zadał pytanie. Padło bodajże parę nietrafnych odpowiedzi po czym nastała cisza. Wtedy doktor wyciągnął parasol, otworzył go i powiada:

Czekam na waszą burzę mózgów i grad pomysłów.

Kategoria: Akademickie

Urządzilismy sobie kiedyś małą imprezkę i zeszła nam rozmowa własnie na temat wpadek i obciachów związanych z pożyciem. Koleżanka opowiadała jak któregoś razu miała umówioną randkę z boskim facetem, ale dostała okres. Przyszła jednak na spotkanie, klimat, wino, te sprawy ... facet się rozgrzewa i pcha łapę
wiadomo.... zaintrygował go sznureczek .... i go pociagnął !!!
Zaskoczona sytuacją ... a facet: ja to nawet lubię ""na indiańca"" - uciekła !

Inna historyjka z moim udziałem: przygotowywałam ze znajomym projekcik siedzimy sobie, oczywiście gadamy o dupie marynie zamiast pracować. Późno się zrobiło więc mówię, że skorzystam sobie z łazienki - chciałam niepostrzeżenie wślizgnąć się do swojego domu - prosto do wyrka, a higiena ważna rzecz. Pluskam się i
pluskam... wychodzę .... i widzę mojego znajomego w samych skarpetkach - wyobraził sobie, że jak wyjdę to coś pomajstrujemy - cudem nie parsknęłam śmiechem. Wyszłam z mieszkania, ale na klatce schodowej było : BUAHAHAHA !!!

Kategoria: Podrywacze

Dzisiejszy opis kumpla na gg:
Majstruje przy zwieraczach bo zatwardzenie męczy!!!

Kategoria: Usenet

Wykład na PG wydz Mech. Ćwiczenia z matmy z dr Tesch. po 10 minutach trwania cwiczen wpada kumpel, i bez niczego siada przy lawce, dr sie go pyta:
- a Pan kto?
kumplem odpowiada:
-Papież ( tak mial na nazwisko) wszyscy oczywiscie w smiech
dr nie chcial uwierzyc , sprawdzil w zeszycie jego nazwisko , i tez w beke ;]

Kategoria: Akademickie

Chemia, liceum, kobieta przy 80, stary styl nauczania - nieco straszna ogolnie, chyba lubila sie nad uczniami znecac; pomijajac ten fakt, jej najlepsze teksty:
- Wy to zrobcie zrzutke i kupcie sobie bilet do warszawy (wszyscy mysla - o jakas wycieczka, pokazy albo cos)... pojedzcie do pana ministra i poproscie zeby wam mature o 5 lat przesunal...
- Karol, ty to jelop jestes! Karol! Jestes jelop? /Karol: No tak/ Nie! Ty tylko glupi jestes!
- Wy to w glowach zamiast mozgu to macie kotlety!
- Jakby do tych waszych lbow cale samochody z Zamoscia wpuscic, to by jeszcze miejsce zostalo, tak tam pusto!
- Karol siadaj, ty to taki glupi nie jestes, jedynka.
- Ola, to powiedz mi dziecko ile masz ty tego wegla, co? Wiadro wegla masz? Jak tu sa dwa atomy!
I najlepsze chyba:
Baba zla, wiec do odpowiedzi, akurat jakos tak wyszlo, ze sporo osob miala ta przyslowiowa szanse, ktora pozwala raz uniknac pytania... Dochodzi jednak do kolezanki i czyta nazwisko, ta wstaje, powoli idzie do tablicy, kobieta wtedy:
- Koza, to nie wybieg! (kolezanka ma na nazwisko Koza :P)

Kategoria: Akademickie

luis : przychodzę do pracy ( salon Orange ) i widzę jak mój pracownik męczy jakąś umowę z babką, która z daleka wygląda na konesera Chateau de jabol
luis : usiadłem i czytam pocztę...nagle babka podchodzi do mnie pokazuje jakiś telefon i mówi że to telefon męża i czy tu można karte Orange włożyć.
luis : ja na to że nie ma problemu.
luis : babka na to że idze zadzwonić do męza, odkłada ten telefon do torebki i wychodzi przed salon.
luis : zaczyna dzwonić do męża i nagle zaczyna coś dzwonić w torebce
luis : patrze na pracownika on na mnie, babka dalej uparce dzwoni
luis : postanowiłem być dobry i ide jej powiedzieć , wychodzę i słyszę : ""chuj znowu nie odbiera, pewnie się nachlał""
luis : stoję i dalej słucham : ""ja mu kurwa dam, dalej nie odbiera"", babka się rozłącza i wybiera inny numer, i wtedy : ""mama ? daj Władka....czemu kurwa nie odbierasz znów się nachlałeś świnio jedna..."" rozłączyła się i wraca do salonu...
luis : tu następuje najlepsze, pracownik mówi babce, że jakiś telefon dzwonił w torebce, babka na patrzy na swój, który trzyma w ręce , i z zajebistym przekonaniem "" to nie możliwe ja telefon mam w ręce""....

Kategoria: Sytuacyjne

Na lekcji języka polskiego.
Początkująca nauczycielka do ucznia: X uspokój się bo postawię ci pałę!
X: Dobrze tylko niech pani poczeka a ja się wygodnie położę :-D

Kategoria: Akademickie

Politechnika Śląska: Elektrotechnika, Dr O. Wykład.
Niefortunnie usnęło się jednemu ze studentów z pierwszego rzędu, więc usłużny kolega go budzi, szturchając łokciem.
Na to Dr O.:
- Po jaką cholere go pan budził?! Po cichu spał i nikomu nie przeszkadzał!

Kategoria: Akademickie

""Zambrotta to najbardziej multifunkcjonalny zawodnik tego mundialu"" - Bożydar Iwanow, Polsat
""Tak, Zambrotta jest kwintesencją koordynacji ludzkiej"" - odpowiedź Romana Kołtonia, Polsat

Kategoria: Sportowe

Dzisiaj spotkałam faceta, w którym się podkochiwałam 3 lata temu. Spotykaliśmy się na spacerze z naszymi psami. Nawet pamiętał imię mojego psa! Tyle, że nie pamiętał mojego…
z yafud.pl

Kategoria: Sytuacyjne

Bono, lider zespołu muzycznego U2, zapytany, czy nie chciałby kandydować na prezydenta USA: ""Nie mam zamiaru ubiegać się o fotel prezydencki. Nie chcę się przeprowadzać do mniejszego domu.""

Kategoria: Sytuacyjne

Dostałam nowy plan zajęc i opowiadam o nim mamie.
mama: To nie będziesz miec wolnego piątku???
ja: Nie.
mama: Ale Cię wyruchali !!!!!

Kategoria: Sytuacyjne

Sytuacja autentyczna z lat 70-tych, z opowieści matki, ojca i wujka:

W teatrze w Bydgoszczy odbywało się przedstawienie, na które zaproszeni zostali członkowie kółek rolniczych z okolic. Spektakl się rozpoczął, na widowni spokój. Po chwili do sali wpada spóźniona grupa z jednego kółka. W tym momencie aktor wypowiedział swoją rolę:
- Skąd przybywacie błędni rycerze?
Z grupy ""spóźnionych"" nadszedł odzew:
- SKR Sobiejuchy!

Na widowni śmiech niesamowity, do tego aktorzy zaczęli kulać ze śmiechu, przedstawienie przerwano na parę minut :D

Kategoria: Sytuacyjne

Cudowny sprzedawca! Gdyby to była dziewczyna, zapakowałbym ją, tak jak ona mi paczuszkę. POLECAM!
Padłem jak to przeczytałem ;)

Kategoria: Komentarze z Allegro