Złowiłem wiadro płoci
Dwóch wędkarzy po weekendzie spędzonym na rybach, przechwala sie swoimi zdobyczami:
- Ja złowiłem wiadro płoci.
- Łeee, ja dwa wiadra!
- A ja 6 szczupaków po 2 kilo.
- Łeee, ja 12 szczupaków po 4 kilo.
- A ja suma, miał 68 kilo!
- Wątpię.
- A ja dwie wątpie!

Raporty policyjne
• W rowie leżały zwłoki mężczyzny - prawdopodobnie był to trup.

• Patrolując ulice, zauważyłem spokój.

• Rozpytywany nie widział poszukiwanej, ani niczego, bo był niewidomy.

• Protokół oględzin kurnika: Jedna kura biała, łeb urwany - nie żyje, druga kura pstra, łeb urwany - nie żyje, trzecia kura chodzi - sprawna.

• Podejrzany zrobił dużą i małą potrzebę wewnątrz spodni celem uniknięcia odpowiedzialności.

• W lesie zastaliśmy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.

• Na drodze leżał martwy pies, a obok niego prawdopodobnie jego właściciel, też denat.

• Według mojej obserwacji nie był pijany, tylko napity.

Facet i samochód - różnica
- Czym różni się mężczyzna od samochodu?
- Facet na gazie leży, a samochód stoi.

Niech pan się schyli
Przyszedł do lekarza bardzo gruby facet, rozebrał się do badania i mówi błagalnie do doktora:
- Panie doktorze, mam taką wielką prośbę! Niech pan się schyli i zobaczy, czy ON tam jeszcze jest, dobrze?
- No dobrze - powiedział lekarz, schylił się, odgarnął fałdy na brzuchu i mówi: - Jest, proszę pana, jest.
- To wspaniale, panie doktorze! Czy może pan go ucałować ode mnie?

Nikoho jsme nenašli
Policejní komando se vrací na základnu z výjezdu ke Kaliankům a podává hlášení:
- Bohužel, útočníci už byli pryč.
- Prohledali jste okolí?
- Ano, nikoho jsme nenašli.
- Prohledali jste dům?
- Ano, tam jsme taky nikoho nenašli.
- Pod postelí taky nikdo nebyl?
- Byl - pan Kalianko!

• • •

Svěřuje se žena v poradně:
- Moc bychom si přáli mít dítě, ale nedaří se nám to.
- A co zkusit metodu přes zkumavku?
- To jsme zkoušeli, ale manželovi byla malá!

• • •

Život ženy se dělí na tři období. V prvním jde na nervy svému otci, ve druhém svému muži a ve třetím zeťovi!

• • •

- Co znamená muž v sudu s kyselinou sírovou?
- Vyřešený problém!

Elektrownie atomowe - tak! Zobaczysz jakie będziesz miał zdrowe dzieci.

• Trumna to rodzaj opakowania bezzwrotnego.

• Przy odrobinie wyobraźni samą zagrychą można się urżnąć.

• Kłamstwo ma krótkie nogi i lepkie ręce.

• Ryba staje się winna, gdy połyka haczyk - cudzą własność.

• Nie bądź pazerny - nie pracuj za dwóch.
• Chopin, pomścimy cię!

Reklamy TV na wesoło 1993
- Chcąc udowodnić skuteczność szamponu Clear, przez sześć tygodni myliśmy połowę głowy tej pani zwykłym szamponem, a drugą połowę - szamponem Clear. A oto wynik: po stronie mytej szamponem Clear - włosy bez łupieżu, a po stronie mytej zwykłym szamponem - łupież bez włosów!
• • •
Po praniu w proszku Vizir:
- Kochanie twoja koszula jest idealnie biała!
- Prawdę mówiąc wolałem, gdy była zielona, w fioletowa kratkę...
• • •
- Słyszałeś? Jakaś dziewczyna wypadła z dziesiątego piętra wieżowca... i nadal żyje.
- Jak to możliwe?
- Bo używała podpasek Always ze skrzydełkami.
• • •
Trzy etapy w życiu kobiety: Pampers, Always i Corega Tabs.
• • •
Po pierwszym praniu w reklamowanym w TV proszku, Halinka przychodzi do sklepu i pokazuje jedną z rzeczy, które uprała.
- Proszę popatrzeć!
- Przecież ta ściereczka jest bardzo czysta! - dziwi się ekspedientka.
- Ściereczka?! Przed praniem to był kolorowy obrus!

Potem poszliśmy do niego
Aktorka opowiada koleżance o obiedzie ze znanym reżyserem.
- Pokazał mi scenariusz, a tam główna rola, jakby dla mnie stworzona! Potem poszliśmy do niego, żeby omówić zamysł filmu. I w trakcie rozmowy ten bydlak mówi mi, że widzi mnie tylko w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi ani słowa.
- No i co? - pyta ją koleżanka
- No wiesz, roześmiałam mu się prosto w jajca.

Banany czy truskawki?
Dzwoni telefon.
- Kochanie, co wolisz: banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, mój rycerzu?
- Nie, w aptece.

Ile trwa doba na stacji kosmicznej
* Aby okrążyć Ziemię stacja kosmiczna potrzebuje 1,5 godziny. Można powiedzieć, że dzień na stacji kosmicznej trwa 45 minut.

Żabojady, Aborygeni i balony
• Ocean Spokojny dlatego tak się nazywa, bo ma charakter wyjątkowo spokojny.

• Francuzów nazywamy ""żabojadami"", gdyż zjadają ich żaby.

• W Australii człowiek współżyje z Aborygenami.

• Pomimo, że na niebie świecił Księżyc, dzien był ciemny i ponury.

• Tłuszcze rozpuszczają się w rondlu.

• Hel to gaz, którym ludzie napełniają balony, a dzieci - baloniki.

• W skarpetkach mojego brata znajduje się gaz rozweselający.

• W połączeniu wodoru i tlenu stosunkiem dwukrotnym otrzymujemy wodę.

• Woda słona zawiera w sobie sól, a woda słodka - cukier.

• W probówce robić można nie tylko doświadczenia chemiczne, ale i dzieci.

Grilla robię z przyjaciółmi
Na światłach zatrzymuje się nowiutki Mercedes, a obok pyrkocze syrenka. Kierowca syrenki opuszcza szybę (uik, uik, uik) i puka w szybę merca (puk, puk). Kierowca merca opuszcza szybę (bzzzzzzzt) i pyta:
- Czego?
- Nie ma pan może jakiejś kasety video? Bo bym sobie coś obejrzał, a na satelicie lecą same stare śmieci.
- Nie mam - odpowiada kierowca merca i myśli: Skąd ten palant ma wideo w syrence?
Następnego dnia sytuacja się powtarza. (Uik, uik, uik, puk, puk, puk, bzzzzzzzt).
- Czego tym razem?
- A ma pan może jakieś kiełbaski? Grilla robię z przyjaciółmi i wyczyściliśmy już lodówkę.
- Nie mam - odpowiada kierowca merca i myśli: - Jaki kurna grill w syrence?!
Kierowca merca ciężko ugodzony w swoje ego postanowił rozbudować swój samochód o bajery z syrenki. Spotykają się na światłach. (Bzzzzzzt, puk, puk, puk, uik, uik, uik). Kierowca merca pyta:
- Może pan chce kiełbaski i chlebek na grilla? Mam też najnowszą kolekcję filmów na płytach DVD i inne bajerki, co tylko panu trzeba.
Kierowca syrenki:
- K...a, to po takie g...o mnie pan z wanny wyciąga?

Ślina studentki
Na wydziale biologicznym studenci otrzymali zadanie obejrzeć pod mikroskopem swoją ślinę. W pewnej chwili jedna ze studentek (blondynka) ze zdziwieniem pyta profesora:
- Panie psorze, a co to za dziwne kijanki pływają w mojej ślinie?

Odeszła ode mnie żona
Jeden z przyjaciół poskarżył się Molierowi:
- Jestem najnieszczęśliwszym człowiekiem pod Słońcem! Straciłem majątek, zmarła mi siostra, a na dodatek odeszła ode mnie żona. Czy może mnie spotkać jeszcze coś gorszego?
- Oczywiście! - odparł Molier - Twoja żona może jeszcze wrócić!

Bacowa - całkiem fajna babka
Idzie turysta nocą przez góry, patrzy a tu samotna chatka - bacówka. Wchodzi do środka i rozgląda się zdziwiony. Baca i żona bacy leżą nieruchomo w łóżku z otwartymi oczami, światło zapalone, w domu cisza grobowa. Facet się wystraszył, ale pomyślał, że skoro bacowie nie żyją, jest okazja aby coś ukraść. Włożył więc do plecaka magnetowid i ruszył z nim w góry. Po paru minutach przypomniał sobie, że w chacie był tez fajny telewizor, więc wrócił i zabrał też telewizor. Po chwili odezwała się w nim dusza typowego samca. Pomyślał, że bacowa to całkiem fajna babka i można by ją... Znów wrócił do bacówki, zrobił z bacową co chciał i ruszył w góry.
Po godzinie bacowa odzywa się do bacy:
- Te, Józiek! To ze łon ukrod wideo to nic, to ze ukrod telewizor to nic, ale ze mie wyobracoł, a ty nic, to już są
szczyty!
Baca na to:
- Ha, ha, ha! - pierwso sie łodezwała! Gasi światło!

Dwa zielone ludziki
Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa. Szykują się do wyjścia na zewnątrz, nagle pobiegły dwa zielone ludziki i zaspawały drzwi rakiety. Amerykanie próbują wyjść. Mija 10 minut, 30 minut... Po
godzinie udało się. Wychodzą z rakiety i widzą sporą grupę Marsjan.
- Czemu zaspawaliście nam drzwi?
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem? Niedawno byli tu Polacy. Zaspawaliśmy im drzwi, a oni już po pięciu minutach byli na zewnątrz. I prezenty nam przywieźli!
- Prezenty, Polacy? Jakie prezenty? - dziwią się Amerykanie.
Jeden z Marsjanin odpowiada:
- A, nie wiem. Jakiś wpierdol, ale wszyscy dostali!