Po czym poznać ptasią grypę u łabędzia?
- Po kaczym chodzie.

Polityczne

Zdesperowana dziewczyna stoi na nabrzeżu i chce popełnić samobójstwo. Widzi to młody marynarz, któy podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryje, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone...
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedna szanse i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan. - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, ze jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin....

Marynarze

Jasio idzie do miasta.
Wchodzi do sklepu i mówi:
- Poproszę żelki! Tylko, żeby to nie były żelowe misie!
- Dlaczego?
- Bo jestem wegetarianinem?

Jasio przychodzi do domu z podwórka ,a mama pyta:
- co robiłeś na dworze?
- udawałem ptaka
- no ale co robiłeś ćwierkałeś czy udawałeś, że latasz?
- jadłem robaki

co wisi na suficie i grozi?
- żarowka firmy osram

Pasażer pyta stewardesę:
- Jakie jest prawdopodobieństwo, że na pokładzie samolotu znajduje się bomba?
- Jedna na milion. Ale jeśli pan chce być całkiem bezpieczny, zawsze proszę wozić jedną bombę ze sobą. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby na pokładzie samolotu były dwie bomby.

Idzie polak rusek i niemiec przez pustynie nagle dostrzegli na horyzoncie wielbłąda dwugarbnego, podbiegają do niego, Polak siada na pierwszy garb, Niemiec na drugi garb a Rusek się pyta:
- a co że mną?
Niemiec podnosi ogon do góry i mówi:
-Ty Sasza do kabiny

Dobry sąsiad zawsze pożyczy, a sąsiadka da...

Seks

Szedł facet koło butelki i mu wlali.

Głupie

Miliarder postanowił wybrać się na ryby. Przyjeżdża swoim nowiutkim mercedesem nad jezioro z całym sprzętem wędkarskim ze złota i zarzuca wędkę. Złowił złotą rybkę, popatrzył na nią i wyrzucił, a rybka w mówi w locie:
- Rybaku! a życzenia?!
Miliarder pomyślał chwilę i rzekł:
- No dobra no to mów!

Wchodzi Baba do windy, a tam też schody

Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie pojawił się słoń, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i wyciągając rękę, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon słonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zakłopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, więc idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak słonia.
Chłopiec chwilę się zastanawia, po czym mówi:
- A mama powiedziała, że to "nic takiego".
Ojciec z dumą rozpiera się na fotelu:
- No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił.

Dobrze wychowany mężczyzna drapiąc pieska za uszami nie zagląda jego właścicielce za dekolt dłużej niż trzy minuty.

Złote myśli

Dlaczego pszczoły z całej Polski zleciały się na zjazd PZPR?
Bo poczuły lipę.

Szedł facet koło wodociągu i się zmył.

Głupie

Chuckowi Norrisowi nigdy, ale to nigdy, nie zawiesił się Windows.