Pluska sie żaba w stawie, obok przechodzi bocian. Zatrzymuje się i pyta:
- Żaba, ciepła woda?
Żaba milczy.
- Żaba ciepła woda?
Żaba nadal się nie odzywa, więc bocian już wkurzony pyta:
- Żaba ! Ku..., ciepła woda?
Na to żaba:
- Może i ku..., ale nie termometr...

Lechu Wałęsa wpada do domu i krzyczy: - Danuska! ubieraj sie, idziemy na wesele. - Tak szybko, przecież nie mamy prezentu - powiedziała Danuta. - Ty głupia, zaśmiał się Lech, idziemy na "Wesele" WYSPIANSKIEGO. - Ty się nie śmiej Lechu, bo jak ostatnio szliśmy na "Jezioro Łabedzie" to zabrałeś ze soba wędki.

- Tato! Tato! - wołają dzieci - możemy sprzedać trochę twoich butelek po wódce i piwie i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec - co Wy byście dzieci, jadły gdyby nie ja...

Szpital MSWiA. Sala operacyjna. Wybitny chirurg do przecietnego anestezjologa:
- Dlaczego pacjent wciaz przytomny?
- Bo nie wbil pan jeszcze w niego skalpela!

Wraca facet do domu i mija kobietę, która zanosi się płaczem i przez łzy powtarza: "To okropne, Janek nie żyje!". Idzie dalej i znowu mija kobietę, która tak samo jak poprzednia płacze, powtarzając: "To okropne, Janek nie żyje!". Przeszedł jeszcze kawałek, a tam w poprzek ulicy stoi ciężarówka, a pod kołami leży rosły gość. Wokół niego pełno lamentujących kobiet. Siła uderzenia była tak duża, że z kolesia zerwało całe ciuchy i widać było jego przyrodzenie niezwykłej wielkości. Po powrocie do domu facet opowiada żonie:
- Kochanie, nie uwierzysz, co właśnie widziałem. Ze 100 metrów od naszego domu ciężarówka potrąciła jakiegoś rosłego chłopa. Mówię Ci, nigdy w życiu nie widziałem, żeby ktoś miał tak wielkiego penisa!
Na to żona:
- Niemożliwe! Janek nie żyje?!

Humor

Do nieba poszły trzy dzieweczki. Św. Piotr pyta pierwszą: - Uprawiałaś seks? - Nooo tak, raz... - To zasuwaj do czyśćca, tak na 200 lat Pyta drugą: - Uprawiałaś seks? - Ooooo, ile razy! - No to do piekła i baw się dobrze! Pyta trzecią: - Uprawiałaś seks? - Nigdy w życiu! - To masz tu skrzydełka... - ... i będę aniołkiem? - Nie, głupią gęsią!

Jedzie Żyd przez granice. Przychodzi celnik i się pyta o paszport. Żyd pokornie podaje papiery, a celnik je przegląda. Nagle celnik mowi:
- Co wy mi dajecie, przeciez tutaj pisze ANALIZA MOCZU!
- Ależ panie celniku, wszystko jest w porządeczku:
Ana to moja córka, Liza to moja żona, a Moczu to jestem ja!

Szmonces

W zatłoczonym pociągu do przedziału wsiada mężczyzna i próbuje usiąść obok wiejskiej kobieciny obstawionej siatkami.
- Panie, uważaj pan na jajka!
- A co, wieziemy jajeczka do miasta?
- Nie, gwoździe.

Ojciec Krzysztof wpadł do obskurnego baru i pyta kolesia po lewej: - Chcesz iść do nieba?? Koleś, a na imię mu było Władysław, odpowiedział z pełnym przekonaniem: - Jasne, że tak, Ojcze Krzysztofie. - Stań w takim razie plecami do ściany. Pastor pyta kolejnego osobnika, który skrzywdzony przez rodziców imieniem Ziemowit, odpowiedział na to pytanie: - Oczywiście Ojcze, chcę iść do nieba!! - Stań wiec obok kolegi, Ziemowicie. Przyszła pora na wysokiego Mariana o błędnie kojarzonym z nim nazwiskiem Taboret. Ojciec pyta: - Marianie Taborecie, czy chcesz iść do nieba?? - Nie, jakoś niespecjalnie - odpowiedział Marian - Nie chcesz iść do nieba? - Nie. - Nie chcesz po śmierci iść do nieba? - A... po śmierci... po śmierci to tak, ja myślałem, że robicie grupę, żeby wysłać się tam teraz!!!!

U drzwi wejściowych odezwał się dzwonek, Jasiu pobiegł otworzyć. Na progu zobaczył narzeczonego swojej siostry i woła:
- Małgosiu, przyszedł twój wróbel w garści!

Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.

Powypadkowe

Rolnik miał byka, który miał zeza i wpadał na wszystko dookoła. Wezwał weterynarza, by go wyleczył. Weterynarz mówi:
- Myślę, że najlepiej będzie, jeśli włoży się w jego tyłek rurkę i dmuchnie się naprawdę mocno i wtedy jego oczy się naprostują.
Po tych słowach weterynarz, 70-letni staruszek, wtyka rurkę w zad byka i dmucha. Oczy byka naprostowują się, ale trwa to tylko chwilę, bo lekarz traci siły i znowu wraca zez. Próbuje jeszcze raz, ale nie daje rady. Weterynarz patrzy na rolnika i mówi:
- Wygląda pan na silnego, proszę spróbować.
Rolnik się zgadza. Wyjmuje rurkę z byka, odwraca ją i wkłada z powrotem, a potem dmucha.
- Kurde! ? mówi weterynarz ? Po co ją pan odwracał?
- Chyba nie myśli pan, że będę dmuchał w rurkę, którą przed chwilą miał pan w ustach!

Głupie

W Czeczenii słuchać serię z kałasznikowa i krzyk wartownika:
- Towarzyszu sierżancie, właśnie zastrzeliłem starego, brodatego Czeczena który szedł do nas!
- Iwanow, kretynie, przez ciebie trzeci rok będziemy obchodzić święta bez Świętego Mikołaja!

Jasiu nie wierzył w Boga, rodzice wpadli na pomysł, żeby powiedzieć księdzu o Jasiu.
Na drugi dzień ksiądz przychodzi do Jasia i się pyta:
- Jasiu dlaczego nie wierzysz w Boga?
- Bo go nie ma.
- Jak to go nie ma? Bóg jest wszędzie.
- A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
- Też jest
- Takiego chu*a! Kowalski nie ma piwnicy!

Które zwierzę jest bardziej pracowite: mrówka czy pszczoła?
Mrówka, bo nie traci czasu na bzykanie!

Roztargniony profesor pyta swoja sekretarkę:
- Czy była pani wczoraj w teatrze?
- Nie, panie profesorze, wieczór spędziłam w łóżku...
- Tak, tak... No i co? Dużo było ludzi?