Nauczycielka na lekcji przyrody pyta się dzieci Zosiu co masz za zwierze ja mam świnkę morską Jasiu a ty co masz kurczaka w lodówce.

Przy barze siedzi pijany gość. Wchodzi do baru nowy klient i widząc wolne miejsce koło pijaka pyta się:
- Czy mogę się przysiąść?
Na to pijak patrząc wymownie pod krzesło obok:
- Kaaaziu, będziesszzzzz jeszcze korzystać?

W basenie przy szpitalu dla psychicznie chorych topi się jeden z pacjentów. Do wody wskakuje inny pacjent i ratuje mu życie. Wzywa go do siebie lekarz i mówi. - Pana postawa świadczy że jest pan już zdrowy. Może pan już iść do domu. Na pożegnanie mam smutną wiadomość. Ten człowiek któremu uratował pan życie, popełnił samobójstwo. Powiesił się w łazience. - To ja go tam powiesiłem żeby wysechł...

Facio opatulony w skafander kosi siano. Obok przechodzi dziewczyna i pyta:
- Chłopcze, co robisz w środku lata w zimowym skafandrze?
- Siano koszę.
- Ale dlaczego w skafandrze?
- Lubię trudności...
- Zostaw te trudności, choć lepiej ze mną, pofiglujemy....
- No dobrze - odpowiada po chwili chłopak. - Ale w hamaku i na stojąco...

Kowalski przychodzi do biura rzeczy znalezionych i pyta:
- Czy nikt nie przyniósł mojego parasola, który zostawiłem w autobusie?
- Proszę go bliżej opisać - mówi przyjmujący zgłoszenie.
- Był czerwony, miał brudne siedzenia i trąbił na zakrętach...

Na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskich w Warszawie siedzi jaskiniowiec z wyciągniętą ręką, a obok tabliczka: "Zbieram na nowy wehikuł czasu".

Rozmowa księdza z chasydem:
- Wy, Żydzi, to dziwny naród. Nie wierzycie w zmartwychwstanie Chrystusa, a wierzycie, że wasz rabin, cudotwórca przepłynął staw na chusteczce do nosa.
- No, tak, ale to jest prawda!

Jasiu z mamą są w operze. Jasiu pyta się mamy:
- Mamo czemu ten pan grozi tej pani kijem?
Mama odpowiada:
- On jej nie grozi, on dyryguje
- To czemu ta pani tak głośno krzyczy?

idą sobie dwa ślimaki i krzyczą nas nie dogoniat!!!

Blokowisko. Po wakacyjnej przerwie spotyka się kilku dresiarzy. Jeden z nich dumnie prezentuje zdobyty dyplom. - Ej ziomal, co to za bibuła?- pytają koledzy. Pokraśniały z zadowolenia dres tłumaczy: - Była Olimpiada Matematyczna Dresów w Wołominie. Pojechałem... i wygrałem. Poklepywaniom i gratulacjom nie było końca. W końcu padło pytanie o rodzaj zadań jakie trzeba było rozwiązać. - W finale dostałem do pomnożenia 4 razy 9... – poinformował koleś. - I co? – zawisło w powietrzu niepewne pytanie. - Powiedziałem, że 40 ... Wszyscy zamilkli. Wyraz twarzy dresiarzy świadczył o ich sporym wysiłku umysłowym. W końcu jeden z nich stwierdził nieśmiało: - Eeee, chyba coś nie tego z tym wynikiem! - Wiem – odpowiedział beztrosko „matematyk” – ale byłem najbliżej!

Siedzi dwóch wariatów w pokoju, nagle zgasło światło.
- To pewnie korki- mówi jeden
- No to idź mu otwórz.

Pewien książę, który był zarazem arcybiskupem, użył niecenzuralnych słów. Widząc, że stojący nieopodal farmer nie posiada się ze zdumienia zapytał: - Cóż was, gospodarzu, tak zdumiało? - Że arcybiskup może wyrażać się w ten sposób. - Nie kląłem jako arcybiskup, lecz jako książę. - Ależ, wasza wysokość - jeśli książę pójdzie do piekła, to co się stanie z arcybiskupem?

Mama woła do małego Jasia:
- Już pora wrócić do domu.
- A co mamusiu, jestem głodny?
- Nie synku, jesteś śpiący.

Chuck zawsze trafia 6 w Totka. Nawet w czwartek.

Kobieta i facet spotkali się na drinku. Od słowa do słowa i rozmowa zeszła na temat różnic między kobietami i facetami. Licytowali się, kto jest lepszy w sporcie, kto w rozrywce itp. Wreszcie zeszli na temat seksu.
- Oczywiście, że to mężczyźni mają więcej przyjemności z seksu niż kobiety - powiedział facet - A jak myślisz, dlaczego mamy takiego hopla na tym punkcie? Mężczyzna dużo łatwiej osiąga orgazm i szuka każdej okazji, podczas gdy kobieta szuka raczej wymówek.
Facet wyszukiwał kolejne argumenty potwierdzające jego tezę i nie spostrzegł, że kobieta zamilkła, uśmiechając się lekko. W końcu zagaił pewien zwycięstwa:
- Co, milczysz, bo wiesz, że mam rację?
- Wręcz przeciwnie - odparła zapytana. - Z seksem jest jak z drapaniem się. Kiedy swędzi cię ucho, wkładasz mały palec i drapiesz się. Ale kto się po tym lepiej czuje: palec czy ucho?

On i Ona leża po wszystkim w łóżku i palą papierosy.
On: I co? Miałaś orgazm?
Ona: Nie.
On: I co się mówi?
Ona: Przepraszam.